facebook

Szczęście, czyli właściwie co.

Zacni ludzi są wszędzie, zacni ludzie którzy dzielą się z innymi ciekawymi tekstami – to już większa rzadkość. Dzięki – Szanowny Kolego Jacku. Jacek nadesłałał nam bardzo ciekawy tekst, poniżej jego treść.

Światowy Indeks Szczęścia pokazuje kraje północnej Europy jako „raje”. Przodują we wszystkich rankingach szczęścia i dobrobytu. Po głębszej analizie można zauważyć, że dane te nie do końca idą w parze z rzeczywistością. „Il Foglio” to jedna z najbardziej prestiżowych gazet we Włoszech. Założył ją w 1996 r. Giuliano Ferrara, błyskotliwy dziennikarz o wielkiej kulturze i wspaniałym piórze.  Giuliano Ferrara to człowiek o bujnej przeszłości – jest synem komunisty, w młodości działał w partii komunistycznej, później – w partii socjalistycznej, następnie związał się z liberalną partią Silvio Berlusconiego (był ministrem w jego rządzie i posłem w Parlamencie Europejskim); jest zdecydowanym przeciwnikiem aborcji (prowadził kampanię na rzecz moratorium aborcji) i admiratorem Benedykta XVI. Ferrara jest zaliczany do tzw. pobożnych ateistów, którzy w wielu kwestiach są bliscy stanowisku Kościoła katolickiego. Broni tradycyjnych wartości chrześcijaństwa jako niezbędnego elementu społecznej spójności w liberalnej i demokratycznej cywilizacji zachodniej. „Il Foglio” stał się jednym z najbardziej opiniotwórczych włoskich czasopism i takim pozostał, gdy w 2015 r. Ferrara przekazał dyrekcję Claudiowi Cerasie, chociaż w dalszym ciągu pisze do gazety, którą założył.

Staram się czytać „Il Foglio”, gdy tylko mogę. Ostatnio zainteresowała mnie informacja, że w zeszłym roku jednym z najbardziej poczytnych tekstów był artykuł Giulia Meottiego opublikowany 20 marca 2017 r., o intrygującym tytule „Ciemna strona szczęśliwych krajów”.  Punktem wyjścia do refleksji autora jest raport ONZ zawierający Światowy Indeks Szczęścia, w którym analizowane są nie tylko poziom dobrobytu w państwach (PKB na głowę mieszkańca) ale także jakość opieki socjalnej, długość życia, bezpieczeństwo, skala korupcji itp. Na pierwszym miejscu jest Szwajcaria, ale tuż za nią znalazły się wszystkie kraje nordyckie: Norwegia, Szwecja Dania, Finlandia i Islandia. Meotti stwierdza, że skoro mianem „krajów szczęścia” określa się teo złym klimacie (chłodne i „ciemne” o długiej zimie i długich nocach), tak wysokie wskaźniki szczęścia muszą zależeć od rodzaju społeczeństwa, które te kraje stworzyły. Autor cytuje brytyjskie czasopismo „The Observer”, które ukazuje Szwecję jako „kraj z podatkami wynoszącymi 60 proc., które wszyscy są gotowi zapłacić, „ kraj z najbezpieczniejszymi na świecie drogami”, przykład społeczeństwa świeckiego, wielokulturowego, nowoczesnego i uprzemysłowionego, którego wszyscy Szwedom zazdroszczą. Norweskie więzienia są na najwyższym poziomie i nie mają sobie równych w świecie, a kraj ten, dzięki kolosalnym wpływom z ropy naftowej, inwestuje w różnorodne działania humanitarne i etyczne. Pięć krajów nordyckich może się pochwalić najbardziej zaawansowanym systemem szkolnictwa – szczególnie Finlandia. Społeczeństwo Islandii charakteryzuje się natomiast najbardziej respektowaną równością płci na świecie, a mężczyźni żyją tam najdłużej. Jak napisała Judith Woods z „The Telegraph”: „Wszyscy chcielibyśmy być Skandynawami”. Kraje skandynawskie stały się modelem dla wszystkich „postępowców” świata – od Berniego Sandersa, aspirującego do roli prezydenta USA, po ekonomistę Paula Krugmana – Jeśli chcesz zobaczyć amerykański sen, jedź do Finlandii – powiedział dawny przywódca brytyjskiej Partii Pracy Ed Miliba nd. Dziennikarz Michael Booth w swojej książce zatytułowanej „The Almost Near ly Perfect People” (Prawie idealny naród) bardziej dogłębnie analizuje społeczeństwa północnej Europy i ukazuje ich mniej budujący obraz. Skoro Skandynawowie są tak szczęśliwi, to dlaczego są najliczniejszymi na świecie konsumentami antydepresantów ?. Według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, 30 proc. Islandzkich kobiet zażywało leki przeciwdepresyjne, 38 proc. duńskich kobiet i 32 proc mężczyzn w pewnym momencie ich życia poddało się leczeniu psychiatrycznemu. Chodzi o kraje, gdzie ludzie są zamknięci w sobie – według badań InterNations Expat Insider 2016 Survey. Dania jest w czołówce krajów, w których „trudno jest się zaprzyjaźnić „. Szwecja bije natomiast inny rekord: z Goteborga wyjechało najwięcej terrorystów !SIS na jednego mieszkańca – to rekord wśród europejskich miast. Drugie co do wielkości miasto Szwecji, kraju , który szczyci się swoją neutralnością i pacyfizmem, stało się kolebką bojowników świętej wojny islamskiej. Według Giulia Meottiego, zjawisko to jest typowym przykładem przejścia „od zachodniego państwa opiekuńczego  do islamskiego kalifatu”. „The Guardian” nazwał kiedyś szwedzkie społeczeństwo „najbardziej udanym społeczeństwem znanym na świecie”. W 1994 roku Szwecja stała się pierwszym krajem w którym połowę parlamentu stanowią kobiety i od tego czasu bije światowy rekord równości płci. Rodzi się pytanie: Dlaczego Szwecja i Dania są także krajami, w których odnotowuję się największą w Europie liczbę napaści na tle seksualnym ? Jak to się stało, że Szwecja jest drugim krajem na świecie pod względem liczby gwałtów (53,2 gwałtów na 100 tys. mieszkańców), ustępując tylko Lesotho ?. James Traub w piśmie „Foreign Policy”, komentując te fakty, stwierdził, że oznacza to „śmierć najhojniejszego kraju na ziemi”. W dalszej części tekstu Meotti ukazuje inny aspekt „szczęśliwych ” krajów – ich politykę eugeniczną. Liczba urodzonych dzieci z zespołem Downa w Danii w ostatnich latach dramatycznie spadła – kraj ten chce zostać pierwszym krajem „Down free” – bez dzieci z zespołem Downa. W 2015 r. 98 proc. Ciężarnych kobiet, u których wykryto płód z syndromem Downa, zdecydowało się na aborcję. – Zbliżamy się do sytuacji, w której prawie wszystkie tego typu ciąże będą przerywane – powiedziała Lilian Bondo, szefowa duńskiego stowarzyszenia położnych. W ten sposób Dania , która jest drugim krajem na świecie pod względem sprawiedliwego podziału dochodów, trzecim co do wskaźnika demokracji,  szóstym  pod względem  jakości  środowiska, siódmym pod wzgędem dochodów na mieszkańca i ósmym pod względem wolności gospodarczej , stała się również krajem , gdzie w roku rodzi się tylko dwoje dzieci z zespołem Downa w wyniku wyboru rodziców i 32 z powodu „błędu diagnostycznego „. Ta selekcja eugeniczna nazywana jest „sorteringssamfundet” -porządkowaniem społeczeństwa! Szwecja bije natomiast rekordy, jeżeli chodzi o liczbę dzieci, które są zdezorientowane co do własnej płci. Louise Frisen, psychiatra ze Szpitala Dziecięcego im. Astrid Lindgren, powiedziała, że w 2016 r. 197 dzieci poprosiło, by zmienić im płeć. Podkreśliła: – Każdego roku o 1OO proc. wzrasta liczba takich przypadków i są to osoby coraz młodsze i jest coraz więcej dzieci. Cecilia Dhejne, szefowa zespołu ds. tożsamości płciowej w Karolinska University Hospital, stwierdziła, że wzrost liczby dzieci, które są nieszczęśliwe ze względu na swoją płeć, odzwierciedla „większą otwartość” w szwedzkim społeczeństwie. Otwartość, która sprawia, żę kontestowana jest biologiczna tożsamość płciowa, a promuję się ideologię gender. Ale tym co najbardziej uderza włoskiego dziennikarza, jest fakt, że „bardzo szczęśliwi” Skandynawowie mają wysokie wskaźniki samobójstw. Pisła o tym magazyn „The Times” w którym stwierdzono, że „najszczęśliwsze kraje» mają najwyższe wskaźniki samobójstw”. I nie chodzi bynajmniej o klimat, bo dużą liczbą samobójstw wyróżniają się też np. Hawaje w Stanach Zjednoczonych. Wskaźnik samobójstw w Finlandii jest dwukrotnie wyższy niż w Unii Europejskiej i przewyższa go jedynie Japonia. Duńska Grenlandia jest „światową stolicą samobójstw”, a ich liczba na mieszkańca jest 24-krotnie wyższa niż w USA. Socjolog Herbert Hendin w książce „Suici-de and Scandinavia” upatruje przyczyn tego zjawiska w skandynawskiej mentalności, którą charakteryzuje wczesne zrywanie więzi między dziećmi a rodzicami w celu „ułatwienia” ich uniezależnienia, co doprowadza do rozluźnienia się więźi rodzinnych i społecznych, a w konsekwencji do samotności ludzi. Sztokholm jest znany jako „światowa stolica singli”. 10 proc Szwedów umiera bez krewnych, w 60 proc. apartamentów mieszka tylko jedna osoba. Jest to miejsce na świecie, w którym kobiety najczęściej stosują sztuczną inseminację – zestaw do „samoobsługowej” inseminacji dostarczany jest do domu kurierem i w ten sposób powstają rodziny z jedynym rodzicem, tzn. matką. Podobnie ma się sprawa w Danii – według publikacji Eurostatu „People in the EU” 45 proc Duńczyków żyje samotnie. Niewątpliwie z problemem samotności łączy się inne zjawisko – narkomania. Norwegia jest „światową stolicą heroiny”, a wody kanałów Oslo zawierają więcej amfetaminy niż gdziekolwiek indziej. Tutaj też odnotowuje się największą na całym kontynencie liczbę zgonów spowodowanych przedawkowaniem narkotyków. Giulio Meotti kończy swój artykuł stwierdzeniem, że chociaż w Europie Północnej żyje się nieźle, to zachwycanie się Skandynawią ma w sobie coś groteskowego, bo raj, który próbują stworzyć skandynawskie socjaldemokracje, ma też wiele ciemnych stron. A ja dodałbym, że każda próba stworzenia raju, w którym nie ma miejsca dla Boga, jest zawsze skazana na niepowodzenie .

źródło: Niedziela Ogólnopolska 13/2018, W.Rędzioch

Drukuj

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *