facebook

Karol z GROM

Dziś historia z przed ponad 6 lat. W sierpniu 2013 roku doszło do porwania afgańskiej posłanki Fariby Kakar. W stan gotowości postawiono Task Force 49. Oto jak tą sytuację dwa lata później wspominał Karol z Jednostki GROM. „Mija 11 lat odkąd służę w GROM-ie. Od początku jestem w zespole bojowym B, tzw. wodnym. Za mną są cztery misje w Afganistanie. Czy którąś będę wspominał szczególnie? Podczas XIII zmiany dowodziłem zadaniowym zespołem bojowym Task Force 49. Wówczas przeprowadziliśmy operację uwolnienia posłanki afgańskiego parlamentu Fariby Kakar, którą porwano w sierpniu 2013 roku. Wraz z dziećmi podróżowała taksówką z rodzinnego Kandaharu autostradą Highway 1 do Kabulu. W strefie odpowiedzialności polskiego kontyngentu wojskowego została i uprowadzona przez talibskich rebeliantów. Tak zaczął się 29-dniowy, jeden z najbardziej emocjonujących zawodowo i trudnych okresów w moim życiu. Nasz zespół zajmował się szkoleniem i doradztwem oraz wspieraniem operacji pionu bojowego służb NDS (National Directorate of Security), czyli afgańskich służb bezpieczeństwa. Wspólnie z naszymi afgańskimi partnerami, ze wsparciem PKW Afganistan oraz sojuszniczych sił specjalnych – ISAF SOF – wykonywaliśmy operacje wysokiego ryzyka, najczęściej zatrzymania terrorystów. NDS od samego początku były bezpośrednio zaangażowane w operację uwolnienia posłanki Kakar. Głównym założeniem strony afgańskiej było prowadzenie negocjacji i jednoczesne utrzymywanie sił i środków w gotowości do wykonania na sygnał operacji ratowania zakładników. Do tego zadania, jako jeden z kilku zespołów w Afganistanie, został wytypowany Task Force 49 wraz z naszym pionem bojowym NDS Wakunisz. Do pomocy włączyli się funkcjonariusze i żołnierze polskich służb specjalnych, którzy wspierali informacyjnie wysiłki GROM-u na afgańskim teatrze działań. Mogliśmy również liczyć na wsparcie środków lotniczych PKW. Każda operacja uwalniania zakładników jest obarczona ryzykiem porażki, szczególnie gdy uprowadzona jest osobą znaną, publiczną, matką dwojga dzieci, symbolem odradzającego się Afganistanu. Zdarzały się już nam podobne operacje, ale tym razem zakładnikiem był ktoś wyjątkowy. Tym większe na nas i na NDS-ie ciążyło brzemię odpowiedzialności. Wiedzieliśmy, że dla Afgańczyków to sprawa honorowa, a jednocześnie sprawdzian dojrzałości ich systemu bezpieczeństwa. Dostawaliśmy informacje o miejscu przetrzymywania Fariby Kakar i natychmiast planowaliśmy operację. Ale porywacze byli bardzo sprytni i szybcy. Przez wiele dni podrywałem swoich żołnierzy do działania, by chwilę później odwoływać akcję. Było to bardzo męczące. I za każdym razem było tak samo – napięcie sięgało zenitu, by potem gwałtownie spaść. Był to prawdziwy sprawdzian dla naszych nerwów. Faribę Kakar po miesiącu negocjacji udało się uwolnić. Gdy zabezpieczaliśmy jej przekazanie i powrót do domu, jako jeden z pierwszych obcokrajowców miałem przyjemność z nią porozmawiać. Dziś, z perspektywy czasu, cieszę się, że nasi afgańscy partnerzy zdali egzamin dojrzałości, że udało się tę sprawę rozwiązać nie na drodze siłowej – czasami tak jest lepiej dla dobra wszystkich.

Więcej o uwolnieniu Fariby Kakar możecie znaleźć w artykule pod tym adresem – http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/9479?t=GROM-pomogl-uwolnic-afganska-poslanke

Drukuj

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *