facebook

Uwielbiam zaglądać…

Pewnego dnia….

– Boże, mogę zadać Ci pytanie?

– Bóg – Oczywiście .

– Ale nie będziesz zły?

– Nigdy nie jestem.

– Dlaczego tak często mnie dzisiaj rozczarowujesz?

– Co dokładnie masz na myśli?

– Cóż, obudziłem się zbyt późno! Mój samochód nie dał się przez dłuższy czas uruchomić. Źle zrobili mi na obiad moją kanapkę i musiałem czekać na drugą – nienawidzę czekać. Kiedy wracałem do domu, zepsuł się mój telefon i to w momencie, gdy ktoś do mnie zadzwonił. I na dodatek, kiedy wróciłem do domu, chciałem się zrelaksować i zrobić masaż stóp moim nowym urządzeniem, ono po prostu nie działało! Dzisiaj nic nie poszło dobrze ! Dlaczego na to pozwoliłeś?

– Pozwól mi zobaczyć

… Anioł śmierci był dziś rano przy twoim łóżku i wysłałem mego anioła, aby walczył o Twoje życie, a Tobie pozwoliłem spokojnie spać – Oh! – Pozwoliłem, żeby Twój samochód się nie uruchomił, ponieważ na Twojej drodze do pracy był pijany kierowca, nie spotkałeś go, bo wyjechałeś później. Pierwsza osoba, która dziś zrobiła ci kanapkę, była chora i nie chciałem, żebyś się od niej zaraził. Wiedziałem, że nie możesz sobie pozwolić na chorobę, bo masz ważną pracę. Telefon został zepsuty, ponieważ osoba dzwoniąca składała fałszywe zeznania. I po prostu nie chciałem, żeby twoje wypowiedzi zostały sfałszowane, więc nawet nie pozwoliłem, aby rozmowa się odbyła.

– Rozumiem Boże.

– Aha, a masażer stóp miał błąd techniczny i wysadził by wszystkie bezpieczniki w domu. Pomyślałem, że lepiej nie siedzieć w ciemności, przez cały wieczór.

– Przepraszam, Boże.

– Nie musisz przepraszać – musisz tylko nauczyć się mi ufać… we wszystkim, niezależnie od tego, czy idzie dobrze, czy źle.

– Ufam ci. – I nie wątp, że mój plan na ten dzień jest zawsze lepszy niż twój. – Nie chcę wątpić Boże i pozwól mi powiedzieć.

Dziękuję Boże za wszystko co dzisiaj mnie spotkało.

– Proszę bardzo, moje dziecko.

To był kolejny dzień, kiedy jestem twoim Ojcem – a ja uwielbiam opiekować się moimi dziećmi i zaglądać do nich.

Drukuj

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *